Krótka forma, długofalowy efekt. Jak budować pozycję eksperta B2B za pomocą rolek

Autor

Piotr Derlaga

Kategoria

Stories

Data

Myślisz, że rolki na Instagramie czy TikToku to tylko głupie tańce i trendy dla nastolatków? Błąd, przez który omija Cię mnóstwo pieniędzy. Pionowe, krótkie wideo to obecnie najpotężniejsze narzędzie do budowania autorytetu w twardym biznesie B2B. Twoi potencjalni klienci – dyrektorzy, prezesi, właściciele firm – też scrollują telefon w kolejce po kawę. Jeśli w tym krótkim okienku czasowym dostarczysz im konkretną wiedzę i rozwiążesz ich problem, zapamiętają Cię na długo. Zobacz, jak mądrze robić rolki dla biznesu, żeby nie wyjść na błazna, a zyskać status eksperta w swojej branży.

Wielu właścicieli firm B2B ma potężny opór przed wejściem w krótkie formy wideo. Kojarzą im się one z czymś niepoważnym. Mówią: "Sprzedaję skomplikowane maszyny za grube miliony, nie będę pajacował przed telefonem".

I mają całkowitą rację. Pajacowanie w biznesie nie działa. Działa za to edukacja.

Pionowe wideo ewoluowało. Platformy społecznościowe promują teraz treści, które zatrzymują użytkownika na dłużej, a nic nie działa tak dobrze, jak darmowa, konkretna wiedza podana w przystępny sposób. Rolki to dziś po prostu nowoczesny odpowiednik artykułu eksperckiego w branżowym magazynie, tylko docierający do tysięcy osób za darmo.

B2B na Instagramie? Tak, bo prezesi też mają smartfony

Zastanów się, jak sam konsumujesz treści. Kiedy masz chwilę przerwy, odpalasz telefon i przeglądasz social media. Twoi klienci biznesowi robią dokładnie to samo. Zdejmują na chwilę garnitur dyrektora i stają się zwykłymi użytkownikami aplikacji.

Jeśli w tym morzu rozrywki nagle wyskoczy im Twoja rolka, w której w 30 sekund tłumaczysz, jak zoptymalizować koszty transportu w firmie (jeśli jesteś z branży logistycznej) – zatrzymają się. Dostarczasz im wartość tu i teraz. Nie musieli czytać długiego maila ofertowego ani umawiać się na spotkanie. Dostali konkret prosto do ręki.

Zapomnij o trendach, skup się na mięsie

Jak nagrywać rolki B2B, żeby budować autorytet? Złota zasada brzmi: rozwiązuj problemy swoich klientów.

Nie musisz podkładać popularnej muzyki z TikToka ani robić dziwnych przejść montażowych. Wystarczy, że staniesz przed obiektywem (dobrze doświetlonym i z czystym dźwiękiem – to podstawa!) i odpowiesz na najczęstsze pytania, jakie dostajesz od klientów na maila.

  • Możesz pokazać najczęstszy błąd, jaki firmy popełniają przy wdrażaniu oprogramowania.

  • Możesz nagrać krótki "case study" z ostatniej udanej realizacji.

  • Możesz wytłumaczyć branżowy mit, w który wszyscy wierzą.

Liczy się merytoryka. Ludzie szanują ekspertów, którzy potrafią mówić o trudnych rzeczach w prosty sposób.

Potęga Hooka, czyli dlaczego pierwsze 3 sekundy decydują o wszystkim

W krótkim wideo nie ma miejsca na długie powitania. Jeśli zaczniesz rolkę od słów: "Dzień dobry, nazywam się Jan Kowalski i jestem prezesem firmy X...", użytkownik ziewnie i przescrolluje dalej.

Musisz uderzyć od razu konkretem, czyli tak zwanym hookiem. Złap uwagę widza problemem, który go dotyczy. Zamiast się witać, powiedz: "Trzy powody, przez które Twoja pompa ciepła zużywa za dużo prądu" albo "Dlaczego nigdy nie powinieneś oszczędzać na obsłudze prawnej kontraktu?". Zaintrygowany widz zostanie do końca.

Konsekwencja buduje zaufanie

Jedna rolka, choćby najlepsza, nie przyniesie Ci milionowych kontraktów. Tutaj gra toczy się o efekt skali i opatrzenie się.

Kiedy regularnie, miesiąc po miesiącu, wyświetlasz się swojemu klientowi jako ekspert tłumaczący zawiłości branży, wchodzisz do jego podświadomości. Stajesz się dla niego znajomą twarzą. I kiedy za pół roku ten człowiek będzie potrzebował usługi z Twojej działki, nie wpisze zapytania w Google. Zadzwoni do Ciebie, bo już wie, że znasz się na rzeczy.

Rolki to nie jest zabawa. To regularne dowożenie wartości, które zamienia anonimowych widzów w lojalnych partnerów biznesowych. Wystarczy to tylko dobrze zaplanować i sprawnie nagrać.

Zobacz także